• 30Jan

    09-02-2009

    Po ostatnim przygotowywaniu sałatki z awokado postanowiłam spróbować wyhodować roślinkę z pestki. W internecie jest wiele różnych sposobów i opinii. Ja spróbowałam najprostszą.

    Po wyjęciu pestki dokładnie ją oczyściłam i wymyłam z resztek miąższu. Następnie zostawiłam, aż pestka wyschła. Później wsadziłam ją do doniczki z ziemią tak, aby cieńszy koniec pestki wystawał do góry. Pestka musi wystawać w około 1/3 swojej wysokości.

    Ja użyłam zwykłej ziemi, ale jak macie możliwość to można ją wymieszać z piaskiem w proporcjach: 1/3 piasku i 2/3 ziemi. Można też użyć ziemi do cytrusów.

    U mnie wygląda to następująco:

    Zasadziłam je miesiąc temu i nadal wygląda tak samo. Ale kiełkowanie może trwać od kilku tygodni do dwóch-trzech miesięcy, więc czekam cierpliwie. Jak zauważę jakieś zmiany to napiszę.

    A narazie życzę powodzenia w Waszych uprawach tego drzewka.

    13-02-2009

    Dzisiaj przyjrzałam się mojej pestce i zaważyłam, że wypuściła 3 małe korzonki, których końcówki widać nad ziemią. Wnioskuję, że to korzonki, bo nic innego raczej mi to nie przypomina :) Więc fajnie, że moja “roślinka” robi jakieś postępy.

    Ale niestety zauważyłam też, że jak podleję pestkę, to z ziemi wyłażą małe, podłużne, cienkie białe robaczki. Nie wiem jak one się nazywają. Czytałam na różnych stronach, ale nigdzie nie znalazłam co to może być, bo do opisywanych mi nie pasują. Ale jedna osoba opisywała, że też miała takie i potraktowała je muchozolem. Podobno pomogło. Więc ja też muszę wybrać się do sklepu po ten specyfik i go zastosować. O efektach napiszę następnym razem.

    16-02-2009

    Dzisiaj podlałam troszkę więcej roślinkę, żeby ziemia była bardziej chłonna. Później popsikałam ziemię, specyfikiem do zwalczania owadów latających typu mucha czy komar. Zobaczymy czy wpłynie to jakoś na robaczki i na pestkę.

    27-02-2009

    Niestety, ale okazało się, że to co wzięłam za korzonki to był jakiś element ziemi. Więc moja pestka nie zrobiła żadnych postępów. Na dodatek białe robaczki nadal łażą sobie w ziemi jakby nigdy nic. Dlatego też potraktowałam je jeszcze raz muchozolem. No i pojawiła się na pestce mała plamka pleśni. Na szczęście nie rozwija się dalej. Nie wygląda to wszystko najlepiej, ale zobaczymy co z tego wyniknie. Jeszcze się nie poddaje.

    13-05-2009

    Trochę czasu minęło, ale mam dobre wiadomości. Białe robaczki zniknęły. A kilkanaście dni temu zauważyłam, że zewnętrzna łupinka zaczęła pękać. Dzisiaj odjęłam odstające kawałki i okazało się, że pestka jest pęknięta. Ma wypuszczony korzonek w dół, a w górę rośnie jakiś pęd. Co prawda wygląda na trochę przyschnięty, przyszarzały, ale może teraz jak nie przyciska go skorupka, zacznie rosnąc. Zamieszczam zdjęcie jak pestka wygląda teraz:

    27-05-2009

    Dokładnie po dwóch tygodniach mały niepozorny pęd zrobił bardzo duże postępy i teraz jest już piękną 10 cm roślinką. Jestem z niej bardzo dumna. Aż nie mogę się doczekać kolejnych postępów.

    02-06-2009

    Kolejny postęp po tygodniu:

    16-06-2009

    I kolejne postępy po dwóch tygodniach. Liście jak u kasztanowca :)

    03-07-2009

    W ciągu dwóch tygodni roślinka wypuściła tylko trzy nowe listki na samym czubeczku więc narazie nie umieszczam żadnego zdjęcia. Jak pojawi się w niej coś fajnego to na pewno napiszę i pokaże na zdjątku.

    26-10-2009

    Ponieważ roślinka zrobiła się dość wybujała i nieciekawa, więc ucięłam ją tuż na pestką. Może w ten sposób wypuści jakieś boczne odnogi. Zobaczymy za jakiś czas.